Wszystkie arrasy króla

Podczas wystawy renesansowych arrasów w Metropolitan Museum of Art w 2002 roku, wśród przeszło czterdziestu eksponatów znalazły się dwa egzemplarze z kolekcji wawelskiej.[1]Thomas P Campbell i N.Y.) Metropolitan Museum of Art (New York, Tapestry in the Renaissance: Art and Magnificence (New York; New Haven, Conn.: Metropolitan Museum of Art ; Yale University Press … Continue readingTeraz przyszła pora, gdy Zamek Królewski na Wawelu prezentuje w pełnej krasie swój zbiór.

Wypożyczeń prawie tu nie ma – gdyż niemal wszystkie arrasy króla Zygmunta Augusta znajdują się, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, na Wawelu. Jest to zbiór ogromny, pierwotnie liczący ok. 162 sztuk, największy jaki kiedykolwiek zamówił jeden fundator.[2]Magdalena Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, w Patronat artystyczny Jagiellonów, t. 1, Studia Jagiellonica (Kraków, 2015), 398.To zaskakujący fakt, zważywszy, że tego typu dzieła sztuki na dworach węgierskim, polskim, czy wileńskim pojawiały się jako importy. Powstawały w innym rejonie Europy- we Francji, we Włoszech i Niderlandach pozostających pod panowaniem Habsburgów, z którymi, jak chcą liczni badacze – Zygmunt August konkurował na polu budowania ich kolekcji.[3]Piwocka, 406.Najistotniejsze są jednak niezwykłe walory artystyczne dzieł, które przesądziły o powstaniu licznych naśladownictw.

Należy podnieść jeszcze jeden istotny choć czysto sentymentalny aspekt tej kolekcji – są dla Polaków pamiątką złotego okresu Polski Jagiellonów, a zarazem dramatycznych losów Polski w XX wieku, które znajdują aż nadto wyraźne odbicie w historii wawelskich arrasów.

***

Arras z monogramem króla SA i globusem
Arras z monogramem króla SA i globusem
Bruksela, około 1560
projekt: artysta z kręgu Cornelisa Florisa i Cornelisa Bosa
warsztat: Mistrz FNVG (Frans Ghieteels?)
287,5 x 339 cm
Arras z herbami Polski i Litwy oraz postacią Wiktorii
Arras z herbami Polski i Litwy oraz postacią Wiktorii
Bruksela, około 1560
projekt: artyta z kręgu Cornelisa Florisa i Cornelisa Bosa
warsztat: Jan van Tieghem
156 x 292 cm
Arras naddrzwiowy z herbem Polski na tle krajobrazu ze zwierzętami
Arras naddrzwiowy z herbem Polski na tle krajobrazu ze zwierzętami
nr inwentarzowy 73
Arras naddrzwiowy z herbem Polski na tle krajobrazu ze zwierzętami
Arras naddrzwiowy z herbem Polski na tle krajobrazu ze zwierzętami
Bruksela, około 1560
projekt: artysta z kręgu Pietera Coecke’a van Aelst i Michiela I Coxciena, przypuszczalnie Jan II Tons lub Willem Tons
109 x 250 cm
Wejście zwierząt do arki
Wejście zwierząt do arki
z serii Dzieje Noego
Bruksela, około 1550
projekt: Michiel I Coxcie
projekt bordiury: artysta z kręgu Cornelisa Florisa i Cornelisa Bosa
warsztat: Pieter van Aelst młodszy
475 x 792 cm
Szczęśliwość rajska
Szczęśliwość rajska
z serii Dzieje Pierwszych Rodziców
Bruksela, około 1550
projekt: Michiel I Coxcie
projekt bordiury: artysta z kręgu Cornelisa Florisa i Cornelisa Bosa
warsztat: Jan de Kempeneer
480 x 854 cm
Ucieczka Kaina przed gniewem Bożym
Ucieczka Kaina przed gniewem Bożym
z serii Dzieje Pierwszych Rodziców
Bruksela, około 1550
projekt: Michiel I Coxcie
projekt bordiury: artysta z kręgu Cornelisa Florisa i Cornelisa Bosa
warsztat: Pieter van Aelst młodszy
467 x 526 cm
Lama i pasące się bydło
Lama i pasące się bydło
Bruksela, 1550–1560
projekt: artysta z kręgu Pietera Coecke’a van Aelst i Michiela I Coxciena, przypuszczalnie Jan II Tons lub Willem Tons
warsztat: Mistrz znaku geometrycznego
152 x 320 cm
Sowy, dudek i papuga
Sowy, dudek i papuga
Bruksela, 1550–1560
projekt: artysta z kręgu Pietera Coecke’a van Aelst i Michiela I Coxciena, przypuszczalnie Jan II Tons lub Willem Tons
warsztat: Mistrz znaku geometrycznego
108 x 348 cm

Arrasy powstały na zamówienie króla Zygmunta Augusta, o czym dobitnie przypomina powtarzający się na wielu z nich monogram SA (Sigismundus Augustus). Warto mieć jednak świadomość, że nie były to pierwsze tapiserie na dworze wawelskim. Rodzice fundatora, Zygmunt Stary i królowa Bona, zgromadzili przeszło 100 takich importów. Były wśród nich zamówienia pary królewskiej, lecz także seria figuralna przywieziona przez Bonę w posagu. Królewicz mógł zatem obcować z nimi od najwcześniejszego dzieciństwa. Jako wiano wniosły też arrasy dwie jego żony – Habsburżanki, Elżbieta i Katarzyna. Zygmunt August był koneserem i kolekcjonerem sztuki, a dom rodzinny stanowił dobre podłoże dla rozwoju takich zainteresowań – również w obszarze tapiserii. Nie zaskakuje zatem, że na jego wileński dwór (król Polski był także Wielkim Księciem Litewskim) przybył pośrednik prezentujący kartony możliwych do zamówienia brukselskich tapiserii. Była to przyjęta w owym czasie praktyka handlu tym niezwykle luksusowym towarem. Owszem, gotowe arrasy można było kupić w Antwerpii, jednak regułą było składanie zamówień na podstawie rysunków projektowych zwanych vidimus. Pierwsze Składając pierwsze zamówienie król wybrał do realizacji temat Dzieje Adama i Ewy oraz Dzieje Noego.[4]Magdalena Piwocka, „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”, udostępniono 29 marzec 2021, … Continue readingW tych przedstawieniach, autorstwa tworzącego pod wyraźnym wpływem sztuki włoskiej, Michiela Coxciego,[5]Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, 403-404.podobnie jak w późniejszej poświęconej dziejom Wieży Babel regułą jest ujęcie w jednej przestrzeni scen rozgrywających się w różnym czasie. Są one swobodnie rozłożone w pejzażu, wśród bogactwa realistycznie oddanych gatunków roślin i zwierząt.

Arrasy są imponujących rozmiarów (największy z nich ma wymiary 4, 8 m x 8,8 m co daje powierzchnię ponad 42 m2, odpowiadającą wielkości małego mieszkania). Zostały wykonane z wielkim rozmachem inwestycyjnym. Chodzi tu nie tylko o kunszt wykonania i piękno kompozycji, ale także o koszty materiałowe. Arrasy wawelskie są wykonane z użyciem wełny, włoskiego jedwabiu i tzw. nici srebrnych i złotych. Te ostatnie znacznie podnosiły koszt realizacji zamówienia. Wykonywano je na bazie jedwabnej nici owijanej cieniuteńką blaszką srebrną lub srebrną pokrytą złoceniem o bardzo wysokiej próbie. Koszt znaczący, efekt spektakularny, a trwałość niebywała.

Dawniej sceny figuralne przedstawiające nadnaturalnej wielkości postaci, budziły szczególne zainteresowanie odbiorców. Pierwsza duża prezentacja arrasów miała miejsce z okazji godów królewskich i dziś trudno w to uwierzyć, ale według relacji uczestnika tego wydarzenia, księdza Stanisława Orzechowskiego „nagość obojga [pierwszych rodziców] tak działała na widzów, że mężczyźni uśmiechali się do Ewy, a pożądliwe dziewczęta, skoro tam weszły, do Adama. Albowiem nie osłonięte przyrodzenie u niego okazywało pełnię męskości, a u niej kobiecości”. Te wysycone erotyzmem przedstawienia były przeznaczone dla łożnicy królewskiej, co było w czasach nasilonej rzez kontrreformację krytyki nagości w przedstawieniach dość zaskakującym posunięciem. Zwykle w tych czasach sypialnie możnych były zdobione brokatami ornamentalnymi,

choć oczywiście tradycja antyczna przekazała opisy „wszetecznych” i ściślej związanych z erotyką motywów mitologicznych zdobiących kotary w łożnicach.[6]Marcin Fabiański, „Ksiądz Stanisław Orzechowski i swawolne dziewczęta wobec opon Zygmunta Augusta na Wawelu”, Terminus, nr R. XIII (2011) z. 24 (2011): 41–69, … Continue readingObraz rajskiej, bezgrzesznej szczęśliwości Adama i Ewy miał, jak dowodzi Marcin Fabiański „nowożeńców pobudzić intelektualnie i uczuciowo do wypełnienia misji rodowej i państwowej”.[7]Marcin Fabiański, Złoty Kraków, Wyd. 1 (Kraków: Wydawn. Literackie, 2010), 139. Jak wiemy- bez skutku.[8]Zygmut August, trzykrotnie żonaty, nie doczekał się potomstwa i na nim wygasła linia dynastyczna Jagiellonów na polskim tronie.

Jednak to nie przedstawienia Adama i Ewy wzbudzały przed wiekami największe zainteresowanie, lecz cykl poświęcony historii Noego. Dowodzi tego fakt, że aż do XVII wieku to, co teraz nazywamy potocznie arrasami wawelskimi nosiło miano „obić potopowych”.[9]Piwocka, „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”.To historia Noego pobudzała kolejnych zleceniodawców do zamawiania kopii– badaczom udało się uchwycić do końca XVII wieku 30 tapiseryjnych reedycji tematu odwzorowujących układ wawelskich tkanin (w tym tworzone na zamówienie Filipa II) [10]Reedycje serii Noego złożone były z ośmiu, dziesięciu lub dwunastu tkanin. Dla serii Adama i Ewy udało się ustalić sześć  replik, dla Dziejów wieży Babel- pojedyncze wznowienia. … Continue reading– oznacza to, że Zygmunt August stał się ówczesnym tredsetterem w dziedzinie, w której większość zleceniodawców stawiała na sprawdzone wzory.[11]Piwocka, 405.

Gusta się zmieniają i obecnie w sposób szczególny uwagę przykuwają werdiury- przedstawienia roślin i zwierząt ujęte w szerokim pejzażu. Czegóż tu nie ma? Ptaki, gady, ssaki ryby, owady, drzewa, krzewy, mchy, owoce i kwiaty. Bogactwo fauny i flory zachwyca i budzi zaciekawienie – zgodnie z intencją twórców, którzy stworzyli swoiste kompendium przyrodnicze. Przestawione gatunki w większości żyją w strefie klimatu umiarkowanego. Szczególnie liczne są przedstawienia roślin występujących na skraju lasu i obrzeżach leśnych stawów i strumieni. Realistycznym i z wielkim wyczuciem oddanym wyobrażeniom zaczerpniętym z otaczającego „teatru natury” towarzyszą motywy fantastyczne i egzotyczne (niekiedy połączone- jak w przypadku przedstawienia żyrafy- jednorożca).

Werdiury stanowią przejaw ważnego w skali historii sztuki europejskiej zjawiska wybicia się tematów pejzażowo-roślinno-zwierzęcych na samodzielność. Naturalność przedstawień i ich botaniczna poprawność pozwalająca z rozpoznać szczegółowo gatunki były konsekwencją wcześniejszych zainteresowań badawczo-artystycznych zyskujących popularność na naszym kontynencie już od XV wieku (wystarczy wspomnieć zmarłego w 1528 r. Albrechta Durera).[12]Magdalena Piwocka, Arrasy króla Zygmunta Augusta. Rośliny (Kraków: Zamek Królewski na Wawelu. Państwowe zbiory sztuki, 2010).Jednak powszechne uznanie pejzażu czy martwej natury za samodzielny temat malarski, stanowiło w czasie powstawania arrasów dopiero pieśń przyszłości. Nowatorstwo arrasów królewskich nie polega na stworzeniu nowego gatunku, lecz na połączeniu nowych zdobyczy malarskich w dziedzinie pejzażu z realistycznymi, przedstawieniami fauny i flory. Król musiał znajdować szczególne upodobanie w werdiurach – zamówił ich bowiem ponad 50, dzięki czemu posiadał najliczniejszy odnotowany zespół w dziejach. Podobnie cała kolekcja- jest uznawana za najliczniejszą powstałą na zamówienie jednego fundatora.[13]Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, s. 406.

Elementów roślinnych i zwierzęcych nie brakuje także w przedstawieniach figuralnych, na bordiurach, tapiseriach monogramowych i ozdobionych herbami. Tym co może zaskakiwać ze względu na kraj pochodzenia arrasów- jest brak tulipanów. To istotny szczegół, bo wskazuje na powstanie przedstawień przed 1560 rokiem, kiedy rośliny te zaczęły podbijać serca Europejczyków. Szczególnie ciekawe wydaje się uwzględnienie w dekoracjach niedawno przywiezionych z Nowego Świata i jeszcze słabo upowszechnionych w Europie importów takich jak: papryka, ananas, kakao czy przedstawiona w kolbach kukurydza.[14]Piwocka, Arrasy króla Zygmunta Augusta. Rośliny, 4–5.Ich widok i smak były nowinką, synonimem luksusu, a w Brukseli, także czytelną aluzją do potęgi rodu Habsburgów, którego hiszpańska linia roztaczała swoje władztwo tak w Niderlandach, jak i w Nowym Świecie. Habsburgowie, a w szczególności regentka Niderlandów – Maria Węgierska, byli ważnymi mecenasami w dziedzinie tapiserii. Nie można wykluczyć, że właśnie Maria Węgierska skierowała na dwór młodego Zygmunta Augusta wspomnianego handlarza proponującego utkanie na zamówienie luksusowych tkanin.[15]Piwocka, „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”.

Wymagającą szaradę stanowią dla badaczy elementy uzupełniające główne sceny arrasów – bordiury (obramienia) w których występują przedstawienia przyrodnicze, figuralne, a także – groteski. To gęsto poprzeplatane żyjące własnym życiem dekoracje w których mieszają się postacie ludzkie, zwierzęce, roślinne i architektoniczne tworząc dekorację lub budując odrębne proste sceny. Stanowią one integralną część dzieła, lecz nie tworzyli ich autorzy głównych przedstawień. Wykazują one bardzo wiele włoskich zależności i pozwalają snuć hipotezy na temat sposobów zapożyczenia określonych rozwiązań.[16]Magdalena Piwocka, „Arrasy z groteskami i bordiury”, w Katalog arrasów króla Zygmunta Augusta, t. II, III t., Kolekcja arrasów króla Zygmunta Augusta w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu … Continue reading

Proces powstawania arrasów był skomplikowany i wieloetapowy. Składały się na niego: rysunki projektowe o różnym poziomie szczegółowości,[17]Piwocka, „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”. umowa – jak wiemy z zachowanych rachunków Filipa II, mogąca zawierać szczegółowe wytyczne dotyczące wagi i pochodzenia określonych surowców[18]Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, 399., a następnie sam czasochłonny i pracochłonny proces tkania. Wszystko to czyniło z tapiserii niezwykle drogie dobro, na którego częste zamawianie nie mogły sobie pozwolić nawet najbogatsze dwory europejskie. Fakt, że ostatni z Jagiellonów na polskim tronie pozostawił taki skarb, w testamencie powierzając go siostrom w dożywocie, a po ich śmierci – Rzeczpospolitej (niespotykane w ówczesnej praktyce rozwiązanie prawne!),[19]Piwocka, 398 świadczy o jego głębokim, i słusznym przekonaniu, że kolekcja którą po sobie zostawia ma wartość szczególną.

***

Lis pożerający ptaka i królik
Lis pożerający ptaka i królik
Bocian i króliki
Bocian i króliki

Arrasy funkcjonują w naszej zbiorowej wyobraźni jako arrasy wawelskie – ściśle związane z siedzibą królewską. Historycznie rzecz ujmując sprawa jest bardziej skomplikowana, bo kolekcja była wielokrotnie przewożona z miejsca na miejsce. Część z nich jeszcze przed końcem XVI wieku opuściła czasowo Wawel,[20]Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”. cała kolekcja została natomiast na kilkadziesiąt lat zdeponowana z przyczyn finansowych w Gdańsku na przełomie XVII i XVIII wieku. Następnie zbiór znalazł się w Warszawie nie, jak można by zakładać na Zamku Królewskim, lecz w pałacu Krasińskich. Stamtąd został wywieziony w wyniku rozbiorów do Rosji. Oczywiście kolejnym przenosinom towarzyszyło dzielenie i uszczuplanie kolekcji, a często także zniszczenia (np. w postaci obcinania ozdobnych szlaków i bordiur). Dziś nie jesteśmy w stanie odtworzyć wszystkich okoliczności w których skurczyła się do 136 sztuk – tyle bowiem wróciło do Polski po traktacie ryskim w 1921 roku.[21]Maria Hennel-Bernasikowa i Magdalena Piwocka, Katalog arrasów króla Zygmunta, t. II, Kolekcja arrasów króla Zygmunta Augusta w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu (Kraków, 2017), 83.

Kiedy ryzyko wybuchu Drugiej Wojny Światowej stało się realne, zamówiono i wykonano specjalne skrzynie pod wymiar określonych arrasów, by móc je wywieźć zgodnie z przygotowanym planem ewakuacji. Jednak, gdy przyszła pora uciekać, nie został on wcielony w życie – na przeszkodzie stanął brak połączeń telefonicznych z Warszawą. Wobec zbliżającego się zagrożenia pracownicy Wawelu stanęli przed trudnym wyborem: czy porywać się na ryzykowną, improwizowaną ewakuację? Zdania były podzielone. Zdecydowanym przeciwnikiem był Adolf Szyszko-Bohusz i z perspektywy czasu chyba trzeba przyznać mu rację: o ile bowiem Niemcy w czasie okupacji ukradli niezliczoną ilość dzieł sztuki, o tyle z zasady ich nie niszczyli. W 1939 roku nie można było mieć tej pewności. Zapadła decyzja o brawurowej ucieczce. Arrasy w towarzystwie innych skarbów wawelskich – w tym kroniki Długosza, rękopisów Chopina i Szczerbca rozpoczęły swą podróż w towarzystwie blisko 80 osób (pracownicy Wawelu wraz z rodzinami) od spływu Wisłą galarem węglowym. Wszystkie drogi lądowe były odcięte, została tylko rzeka. Szczegółowy opis tej akcji, w której później funkcję środków transportu pełniły furmanki i autobusy, w której co raz to pojawiały się nowe przeszkody (z płonącym mostem włącznie) i rozczarowania związane z niemożnością bezpiecznego zdeponowania ładunku, zawdzięczamy audycji Radia Polskiego z 1974 roku, w której uczestnicy wydarzeń dają szczegółowe świadectwo jej kolejnych etapów.[22]„Historia skarbów wawelskich w czasie II wojny światowej (cz.1,2). Trudności związane z ewakuacją arrasów, a następnie z ich odzyskaniem. Osobiste wspomnienia prof. Karola Estreichera. (PR, … Continue reading W nocy z 17 na 18 września, tuż po wkroczeniu na tereny Polskie Sowietów, transport przekroczył rumuńską granicę. Tu jednak odyseja się nie zakończyła. Trasa ucieczki prowadziła następnie przez Morze Śródziemne, Francję i Wielką Brytanię do Kanady, gdzie arrasy wraz z resztą bezcennego ładunku spoczęły w bezpiecznym depozycie w Archiwum Narodowym w Ottawie.

Kiedy jednak w wyniku konferencji jałtańskiej Polska znalazła się w radzieckiej strefie wpływów, sprawa arrasów zaczęła nabierać wyraźnego kontekstu politycznego. Rząd londyński nie chciał się zgodzić na zwrócenie skarbów Polsce znajdującej się pod władaniem komunistów. Nowe władze natomiast w swoim szeroko zakrojonym programie legitymizacji władzy uwzględniały odzyskanie nie tylko mienia zagrabionego przez Niemców, lecz także odzyskanie depozytów zagranicznych. Ponieważ szybko rozpoczęły działania dyplomatyczne na rzecz odzyskania skarbów, rząd londyński zareagował nagłym, potajemnym przeniesieniem ich w inne miejsce. Później takich zmian miało nastąpić jeszcze kilka – niestety warunki przechowywania w kolejnych kryjówkach często były bardzo szkodliwe dla delikatnej zabytkowej materii. Kwestia, czy odesłać skarby do kraju, czy nie, stała się też zarzewiem konfliktu między Stanisławem Świerzem-Zaleskim, a jego asystentem z czasów wawelskich, Janem Krzywdą-Polkowskim, czyli jedynymi osobami, które brały udział w całej ucieczce skarbów od przystani u stóp wzgórza Wawelskiego aż do depozytu w w Kanadzie. Wydawałoby się, że sprawę powinno zakończyć uznanie w 1946 roku przez Kanadę rządu w Warszawie. Jednak stało się inaczej, ponieważ na skuteczne ukrycie skarbów nałożyły się rozgrywki polityczne w samej Kanadzie.[23]Marta Kijewska-Trembecka, „Losy skarbów wawelskich w Kanadzie”, „Studia Migracyjne – Przegląd Polonijny” 43, nr 1 (163) (2017): 381–89. Por. też: Historia skarbów wawelskich w czasie … Continue readingArrasy wróciły do Polski dopiero w 1961 roku – z wielką pompą. Wtedy zostali odznaczeni wszyscy, którzy na pierwszym, polskim, etapie podróży pomogli w ich ewakuacji.[24]„Historia skarbów wawelskich w czasie II wojny światowej (cz.1,2). Trudności związane z ewakuacją arrasów, a następnie z ich odzyskaniem. Osobiste wspomnienia prof. Karola Estreichera. (PR, … Continue reading

***

Konserwacja arrasów wawelskich- ubytek tkaniny
Konserwacja arrasów wawelskich w technice rzadkiego tkania
Fragment arrasu po konserwacji

Trwająca na Wawelu wystawa arrasów zatytułowana: „Wszystkie arrasy króla. Powroty. 1921-1961-2021” jest pierwszą tak pełną prezentacją tych niezwykłych dzieł sztuki w jednym miejscu. Kolekcja rozrastała się przez dekadę i nic nie wskazuje na to, by kiedykolwiek wcześniej była prezentowana w całości.[25]Piwocka, „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”. Oczywiście „wszystkie arrasy” należy rozumieć jako „wszystkie zachowane”, a właściwie prawie wszystkie, bo ten z Rijksmuseum w Amsterdamie z przyczyn obiektywnych nie mógł zostać wypożyczony. Do czego odnosi się powrót w 2021 roku nie jest oczywiste. O ile bowiem powroty w takach 1921 i 1961 były wielkie, spektakularne i wiązały się z przeniesieniem dzieł z zagranicy, do Polski, o tyle powrót w 2021 ma zupełnie inny charakter. Bo o ile arrasy wróciły „na komnaty”, o tyle trudno porównywać przeniesienie dzieł w obrębie Muzeum i realizację wypożyczenia z Zamku Królewskiego w Warszawie - ze skomplikowanymi dyplomatycznie powrotami z lat 1921 i 1961. Ten przesadzony i megalomański tytuł wydaje się najsłabszym punktem wystawy. Sama ekspozycja jest zachwycająca.

Towarzyszą jej prace współczesnych artystów: Mirosława Bałki i Marcina Maciejowskiego, które mają nadawać kontekst współczesny i podbudowywać wykorzystanie w tytule roku 2021. Wydają się jednak trochę ginąć i łatwo je pominąć.

Same arrasy olśniewają. Ich piękno zostało wydobyte dzięki umiejętnemu użyciu oświetlenia. Ekspozycja pozwala także pochylić się nad problemem konserwacji tkanin. Barwy z czasem płowieją (zwłaszcza w partiach niebieskich), szczególnie szybko w kontakcie ze światłem. Widać wyraźny kontrast między tkaninami dłużej eksponowanymi i tym, które (często ze względu na zły stan zachowania) wiele czasu spędziły w ukryciu. Wyraźnie odróżniają się kolorystyczne także te, które były prane i ujawniły pełnię zachowanych kolorów. Barwy są ważnym elementem przesądzającym o atrakcyjności wizualnej tkanin. Aby przybliżyć współczesnym odbiorcom ich pierwotną intensywność zdecydowano się także na prezentację rewersu jednego z zachowanych arrasów monogramowych- zabieg ten pozwala zrozumieć jak daleko idących zmian w warstwie kolorystycznej dokonało światło na przestrzeni czasu. Rewers, zawsze dotąd przylegający do ściany i zaciemniony, zachował bez porównania żywsze kolory. Kwestia konserwacji tkanin jest wyraźnie akcentowana na wystawie i wydaje się to cennym wkładem w budowanie zbiorowej świadomości, że dzieła sztuki wymagają nie tylko opieki, ale także wiedzy specjalistycznej, nakładów pracy i pieniędzy by mogły przetrwać kolejne stulecia.

Wystawa jest olbrzymia- rozciąga się na dwóch kondygnacjach zamku. Arrasy podokienne, nadokienne i arkadowe są umieszczone w miejscach do jakich były dedykowane i sprawia, że pojęcie „ruchome freski północy” nabiera pełnej treści.

***

Wystawa czynna do końca października 2021 (ze względu na planowane prace remontowe nie można jej wydłużyć). Można ją zwiedzać także wirtualnie:

https://www.skanowanie.xyz/wawel_arrasy

Wystawie towarzyszy bogato ilustrowany katalog pod redakcją Jerzego Holca, Magdaleny Ozgi i Magdaleny Piwockiej.

***

Wystawa:

Zamek Królewski na Wawelu

„Wszystkie arrasy króla. Powroty 1921-1961-2021”

Kuratorzy i Autorzy wystawy:Magdalena Ozga, Magdalena Piwocka, Jerzy Holc.

Czynne do: 30.10.2020

Serdecznie dziękuję Zamkowi Królewskiemu na Wawelu za udostępnieni fotografii i umożliwienie zwiedzenia wystawy.

Jeśli zainteresował Cię temat polecam także:

  • Fabiański, Marcin, Złoty Kraków. Wyd. 1. Kraków, 2010.
  • „Historia skarbów wawelskich w czasie II wojny światowej (cz.1,2). Trudności związane z ewakuacją arrasów, a następnie z ich odzyskaniem. Osobiste wspomnienia prof. Karola Estreichera. (PR, 16.01.1974)”. Udostępniono 29 marzec 2021. https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/763229,Jak-arrasy-wrocily-na-Wawel.
  • Łanuszka, Magdalena. „Pijany Noe w jednym z wawelskich arrasów”. Wielka sztuka Małopolski. Radio Kraków. Udostępniono 31 marzec 2021. https://www.radiokrakow.pl/audycje/wielka-sztuka-malopolski/pijany-noe-w-jednym-z-wawelskich-arrasow/.
  • Ozaist-Zgodzińska, Zofia. „«Wymalowani sztuką tkacką». Arrasy wawelskie – ich piękno, znaczenie i sensacyjne losy”. Niezła Sztuka (blog), 28 marzec 2021. https://niezlasztuka.net/o-sztuce/wymalowani-sztuka-tkacka-arrasy-wawelskie-ich-piekno-i-znaczenie/.
  • Piwocka, Magdalena. Arrasy króla Zygmunta Augusta. Rośliny. Kraków: Zamek Królewski na Wawelu. Państwowe zbiory sztuki, 2010.
  • ———. „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”. Udostępniono 29 marzec 2021. http://www.radiokrakow.pl/audycje/kolo-kultury-sztuki-wizualne-i-teatr/wszystkie-arrasy-krola-powroty-2021-1961-1921-w-zamku-krolewskim-na-wawelu/.

Pisząc tekst wykorzystałam również:

  • Campbell, Thomas P, i N.Y.) Metropolitan Museum of Art (New York. Tapestry in the Renaissance: Art and Magnificence. New York; New Haven, Conn.: Metropolitan Museum of Art ; Yale University Press [distributor, 2006. https://books.google.pl/books?hl=pl&lr=&id=RrW456UH02AC&oi=fnd&pg=PR7&dq=Tapestry+in+the+Renaissance:+art+and+magnificence&ots=rtFXnxUhy9&sig=J59ch0O0AE8_0NYtYti8pY0byTs&redir_esc=y#v=onepage&q=Tapestry%20in%20the%20Renaissance%3A%20art%20and%20magnificence&f=false.
  • Fabiański, Marcin. „Ksiądz Stanisław Orzechowski i swawolne dziewczęta wobec opon Zygmunta Augusta na Wawelu”. Terminus, nr R. XIII (2011) z. 24 (2011): 41–69. https://doi.org/10.4467/20843844TE.11.003.0033.
  • ———. Złoty Kraków. Wyd. 1. Kraków: Wydawn. Literackie, 2010.
  • Hennel-Bernasikowa, Maria, i Magdalena Piwocka. Katalog arrasów króla Zygmunta. T. II. III t. Kolekcja arrasów króla Zygmunta Augusta w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu. Kraków, 2017.
  • „Historia skarbów wawelskich w czasie II wojny światowej (cz.1,2). Trudności związane z ewakuacją arrasów, a następnie z ich odzyskaniem. Osobiste wspomnienia prof. Karola Estreichera. (PR, 16.01.1974)”. Udostępniono 29 marzec 2021. https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/763229,Jak-arrasy-wrocily-na-Wawel.
  • Kijewska-Trembecka, Marta. „Losy skarbów wawelskich w Kanadzie”. „Studia Migracyjne – Przegląd Polonijny” 43, nr 1 (163) (2017): 381–89.
  • Piwocka, Magdalena. Arrasy króla Zygmunta Augusta. Rośliny. Kraków: Zamek Królewski na Wawelu. Państwowe zbiory sztuki, 2010.
  • ———. „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”. W Patronat artystyczny Jagiellonów, T. 1. Studia Jagiellonica. Kraków, 2015.
  • ———. „Arrasy z groteskami i bordiury”. W Katalog arrasów króla Zygmunta Augusta, II:49–54. Kolekcja arrasów króla Zygmunta Augusta w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu. Kraków, 2017.
  • ———. „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”. Udostępniono 29 marzec 2021. http://www.radiokrakow.pl/audycje/kolo-kultury-sztuki-wizualne-i-teatr/wszystkie-arrasy-krola-powroty-2021-1961-1921-w-zamku-krolewskim-na-wawelu/.

Przypisy

Przypisy
1 Thomas P Campbell i N.Y.) Metropolitan Museum of Art (New York, Tapestry in the Renaissance: Art and Magnificence (New York; New Haven, Conn.: Metropolitan Museum of Art ; Yale University Press [distributor, 2006), VII, https://books.google.pl/books?hl=pl&lr=&id=RrW456UH02AC&oi=fnd&pg=PR7&dq=Tapestry+in+the+Renaissance:+art+and+magnificence&ots=rtFXnxUhy9&sig=J59ch0O0AE8_0NYtYti8pY0byTs&redir_esc=y#v=onepage&q=Tapestry%20in%20the%20Renaissance%3A%20art%20and%20magnificence&f=false.
2 Magdalena Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, w Patronat artystyczny Jagiellonów, t. 1, Studia Jagiellonica (Kraków, 2015), 398.
3 Piwocka, 406.
4 Magdalena Piwocka, „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”, udostępniono 29 marzec 2021, http://www.radiokrakow.pl/audycje/kolo-kultury-sztuki-wizualne-i-teatr/wszystkie-arrasy-krola-powroty-2021-1961-1921-w-zamku-krolewskim-na-wawelu/.
5 Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, 403-404.
6 Marcin Fabiański, „Ksiądz Stanisław Orzechowski i swawolne dziewczęta wobec opon Zygmunta Augusta na Wawelu”, Terminus, nr R. XIII (2011) z. 24 (2011): 41–69, https://doi.org/10.4467/20843844TE.11.003.0033.
7 Marcin Fabiański, Złoty Kraków, Wyd. 1 (Kraków: Wydawn. Literackie, 2010), 139.
8 Zygmut August, trzykrotnie żonaty, nie doczekał się potomstwa i na nim wygasła linia dynastyczna Jagiellonów na polskim tronie.
9, 15, 17, 25 Piwocka, „«Wszystkie arrasy króla . Powroty 2021-1961-1921» w Zamku Królewskim na Wawelu”.
10 Reedycje serii Noego złożone były z ośmiu, dziesięciu lub dwunastu tkanin. Dla serii Adama i Ewy udało się ustalić sześć  replik, dla Dziejów wieży Babel- pojedyncze wznowienia. Łącznie uchwycono ok  350-400 tkanin zależnych od wawelskiego pierwowzoru. To dobitny dowód artystycznego sukcesu tapiserii królewskich. Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, s. 405,
11 Piwocka, 405.
12 Magdalena Piwocka, Arrasy króla Zygmunta Augusta. Rośliny (Kraków: Zamek Królewski na Wawelu. Państwowe zbiory sztuki, 2010).
13 Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, s. 406.
14 Piwocka, Arrasy króla Zygmunta Augusta. Rośliny, 4–5.
16 Magdalena Piwocka, „Arrasy z groteskami i bordiury”, w Katalog arrasów króla Zygmunta Augusta, t. II, III t., Kolekcja arrasów króla Zygmunta Augusta w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu (Kraków, 2017), 49–54.
18 Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”, 399.
19 Piwocka, 398
20 Piwocka, „Arrasy króla Zygmunta Augusta. «The Art of Majesty» ostatniego Jagiellona"”.
21 Maria Hennel-Bernasikowa i Magdalena Piwocka, Katalog arrasów króla Zygmunta, t. II, Kolekcja arrasów króla Zygmunta Augusta w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu (Kraków, 2017), 83.
22 „Historia skarbów wawelskich w czasie II wojny światowej (cz.1,2). Trudności związane z ewakuacją arrasów, a następnie z ich odzyskaniem. Osobiste wspomnienia prof. Karola Estreichera. (PR, 16.01.1974)”, udostępniono 29 marzec 2021, https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/763229,Jak-arrasy-wrocily-na-Wawel.
23 Marta Kijewska-Trembecka, „Losy skarbów wawelskich w Kanadzie”, „Studia Migracyjne – Przegląd Polonijny” 43, nr 1 (163) (2017): 381–89. Por. też: Historia skarbów wawelskich w czasie II wojny światowej (cz.1,2). Trudności związane z ewakuacją arrasów, a następnie z ich odzyskaniem. Osobiste wspomnienia prof. Karola Estreichera. (PR, 16.01.1974)”.
24 „Historia skarbów wawelskich w czasie II wojny światowej (cz.1,2). Trudności związane z ewakuacją arrasów, a następnie z ich odzyskaniem. Osobiste wspomnienia prof. Karola Estreichera. (PR, 16.01.1974)”. Obecna wystawa dedykowana jest wybranym osobom, które były zaangażowane w ewakuację w 1939 roku oraz odzyskanie skarbów wawelskich po Pierwszej i Drugiej Wojnie Światowej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *